web analytics

Antidotum

Opublikowane przez Łukasz w dniu

Niczyja aprobata nie sprawi, że Twoje życie stanie się lepsze, ale nieustanne poszukiwanie tego, co sprawia, że odczujesz realizację doprowadzi do tego. Ścigamy się całe życie sami ze sobą i gonimy naprzód bez żadnego konkretnego celu. Wmawiamy sobie, że potrzebujemy tylko tego stempla, aby potwierdzić sensowność naszego wysiłku. Potrzebujemy go, aby rozwiać nasze wątpliwości. Naszą niepewność. Nasze obawy. Uważamy, że potrzebujemy kogoś w arbitralnej pozycji, aby powiedzieć nam, że wszystko jest w porządku, wszystko gra, a my jesteśmy na dobrej drodze, jakby ich słowo było jakimś lekiem zdolnym do wyleczenia naszego wyniszczającego lęku.

Pogoń za aprobatą to niepokój. To wątpliwość. To jest strach. To nie sprawia, że ​​niepokój odchodzi, a wręcz przeciwnie – tworzy go. Żywi. To pozorny lek, ale nie lekarstwo. Leczy objawy, ale nigdy nie zabije choroby. Żadna ilość pochwał, polubień, podążań, repostów lub wzmianek nigdy nie będzie wystarczająca. Oni tylko zakrywają pustkę i w ten sposób uniemożliwiają Ci wypełnienie jej jedyną akceptacją, która tak naprawdę ma znaczenie. Twoją własną.

Detox od apetytu na akceptację innych. Zacznij od przyznania, że to uzależnienie. Krok po kroku przestań prosić o pozwolenie na życie, którego TY chcesz. Systematycznie trzeźw się od upojenia podziwem. Metodycznie zastępuj wszystko, czego kiedykolwiek potrzebujesz, aby usłyszeć od innych, tym, czego naprawdę potrzebujesz od siebie. Chociaż nie ma jednego lekarstwa na niepewność, to TYLKO Ty masz w sobie to antidotum na niepewność i nie bój się go używać.

łukasz kettlebell świdnica box74 trening cross