web analytics

Historia pewnego chłopaka – część 6

Opublikowane przez Łukasz w dniu

Rozpoczęcie nowej drogi w życiu jest często naprawdę bardzo trudne. To jest historia kogoś, kto chciał zacząć żyć zdrowiej i dłużej, lepiej. „Michał” to jego pseudonim i jako, że nie lubi on publikowania o sobie na łamach internetu, czy nawet mówienia o sobie, to uszanujemy jego prywatność. Jeżeli przegapiłeś część piątą, znajdziesz ją tutaj.
Co to jest w ogóle za siłownia?! Jakiś czas temu w naszym Boxie zorganizowana została wspólna Wigilia Klubowa. Każdy przyniósł jakąś potrawę, tak aby było różnorodnie. Zupełnie jak na treningu. Było nawet chilli con carne… i piwo. Tak, piwo! Pod koniec lutego rozpoczyna się tzw. „CrossFit Open”, czyli coroczne eliminacje do zawodów „The CrossFit Games”. Nigdy nie zamierzałem brak udziału w żadnych zawodach Crossa i prawdopodobnie nigdy nie będę. Nawet nie sądzę, żebym tego kiedykolwiek chciał. Jednak dowiedzieliśmy się, że w wyniku losowania zostaliśmy podzieleni na drużyny. No dobra, pomyślałem. Rozpoznałem nawet imiona kilku z osób, które zostały umieszczone w moim zespole. Będziemy nawet mieć własne drużynowe koszulki Box74 Open. Poważnie, po prostu to wszystko jest jakieś szalone. Ale skoro chodzimy już na te wszystkie treningi, to myślę, że uda się nam wykonać te 5 „specjalnych” treningów. W sumie Trener powiedział, że po prostu zmienimy je w ten sam sposób, w jaki modyfikujemy każdy inny trening. Gdyby ktoś zapytał mnie w zeszłym miesiącu, powiedziałbym: „Nie potrzebuję więcej przyjaciół” – to nie dlatego zapisałem się do Box74 – ale z pewnego powodu nie da się nie polubić tych ludzi. Tak po prostu jest. Rozkład zajęć mojej żony zawsze robi się szalony pod koniec roku podatkowego, więc musiała przestać uczęszczać na swoją „normalną godzinę”. Powiedziała, że wraca na treningi indywidualne, aby utrzymać rytm i częstotliwość treningów. Ona musi mieć swoją godzinę na Crossa. Jeśli wpadłbyś do naszego domu w czwartkowe wieczory, pewnie byś się nieźle uśmiał. Oto my, Pan i Pani Fitness, oglądający filmy na laptopie i rozciągający się. Mój trener powiedział mi, żebym rozciągał się regularnie, ale tym razem będę mieć czas tylko w sobotę, bo planuję pooglądać filmy z CrossFit na YouTube. Czyste szaleństwo – kładę się na piłkę lacrosse, aby rozluźnić moje biodra. Kto to widział? Zaczynam też jeść coraz więcej warzyw, zgodnie z zaleceniami żywieniowymi Megii. A wypady z chłopakami na piwko w sobotę zaczynają mnie trochę stresować. Zapytam o to Megii następnym razem; Pracuję dość ciężko i nie chcę robić kroku wstecz. Drugą trudną rzeczą jest picie szklanki wody za każdym razem, gdy piję kawę; to dużo wody. Patrząc z perspektywy ile wydawaliśmy wcześniej na różne zachcianki i śmieciowe jedzenie, to mimo że kupujemy droższe produkty ,to nasze rachunki za żywność wcale nie wzrosły. Myślę, że poproszę moją żonę, aby zorientowała się ile płacimy za jedzenie.
Wkrótce kolejna część.   Woman Measuring Her Waist